sobota, 6 września 2008

Chleb ze slonecznikiem



Wczoraj upieklam pierwszy w zyciu chleb na zakwasie i jestem z tego okropnie dumna!!! Nie wyszedl idealny ale nawet mojemu bardzo wybrednemu mezowi tak zasmakowal, ze jeden bochenek juz prawie zniknal. Dlugo czytalam o zakwasie i roznych rodzajach chleba, ktore mozna na nim upiec. Moim zrodlem w tym przypadku byla glownie strona Mirabbelki, tam tez znalazlam przepis na moj pierwszy w zyciu chleb na zakwasie!!! Jestem bardzo wdzieczna wszystkim, ktorzy sie dziela doswiadczeniami z taka dokladnoscia, ze mniej doswiadczonym jest zdecydowanie latwiej zabrac sie do pracy!!!

Moja dzisiejsza propozycja to chleb ze slonecznikiem rowniez wedlug przepisu Mirabbelki. Chleb wyszedl doskonale chrupiacy i wilgotny. Tak dobrego chleba nie jedlismy na prawde juz dawno!

Skladniki na zaczyn:
  • 3 lyzki zakwasu
  • 50 g letniej wody
  • 80 g maki pszennej
Zakwas wymieszac z maka i letnia woda i wyrabiac az do uzyskania miekkiego ciasta. Pozostawic w lekko przykrytym naczyniu na okolo 12 godzin do przefermentowania. Ja zrobilam ciasto wieczorem i zostawilam na noc. Ciasto powinno podwoic swoja obietosc.

Ciasto na chleb:
  • 500 g maki pszennej
  • 100 g maki zytniej
  • 100 g pszennej razowej
  • 455 g letniej wody
  • 1,5 lyzki soli
  • 120 g ziaren slonecznika
Nastepnego dnia wymieszac make z letnia woda do uzyskania jednolitego ciasta i odstawic na okolo 20 minut. Dodac sol i zaczyn i wyrabiac do uzyskania elastycznego ciasta. Dodac ziarna slonecznika i wyrobic do rownomiernego rozlozenia sie ziaren. Ciasto powinno byc scisle, elastyczne i gladkie. Calosc wlozyc do miski wysmarowanej oliwa i przykryc szczelnie. Ja uzywam do tego miski z plastikowa pokrywka. Pozostawic na 3-5 godzin az do przyrosniecia o okolo 45%. W miedzyczsie, po okolo 2 godzinach, nalezy ciasto wyjac, raz rozplaszczyc na blacie i zwinac wszystkie brzegi do srodka a nastepnie znow utworzyc kule.
Po uplywie wymaganego czasu polozyc ciasto na blat i podzielic na 2 czesci, z ktorych nastepnie uformowac 2 bochenki po czym dac im odpoczac okolo 20 min. Bochenki odwrocic nasteonie gladka strona do dolu i ulozyc w formach a nastepnie przykryc szczelnie folia. Tak pozostawic je do wyrosniecia na okolo 3 godziny.
Nagrzac w miedzyczasie piekarnik do 220 stopni. Chleby po wyrosnieciu nalezy naciac ostrym nozem lub zyletka a nastepnie spryskac delikatnie letnia woda ze spryskiwacza. Wstawic do piekarnika i w ciagu pierszych 5 minut jeszcze 2 razy spryskac je delikatnie letnia woda. Piec okolo 45 minut az beda rownomiernie brazowe a po wyjeciu postukane wydaja gluchy dzwiek. Ja zawinelam je w wilgotna sciereczke i odstawilam do calkowitego wystygniecia.


5 komentarzy:

majana pisze...

Gratuluje!!! Wygląda przepięknie! Ja nie robiłam jeszcze chlebka na zakwasie, jeszcze sie nie odważyłam.
Piękny jest naprawdę! :)
Pozdrawiam cieplo.

Eliza pisze...

Ojej Majana koniecznie sprobuj! Ja juz dzis zamierzam sie zabrac za nastepny a jak kilka przepisow wyprobuje to chyba przerzuce sie kompletnie na pieczenie w domu! Ten chleb na prawde byl pyszny!

iis111 pisze...

Piekny! Pieczenie chleba bardzo wciaga, wiec uwazaj;) My juz w ogole nie kupujemy pieczywa:)

Eliza pisze...

Zdazylam juz zauwazyc, ze to wciaga i to bardzo! Od upieczenia pierwszego chlebka tez juz nie mamy sklepowego. Ale to ogromna frajda! Ze tez nie odkrylam tego wczesniej...

Bea pisze...

Rowniez gratuluje! pierwszy zakwasowy chleb to wielkie przezycie :)
Pozdrowienia ze Szwajcarii!

Moje ulubione