niedziela, 26 października 2008

Bounty




Wczoraj zrobilam Bounty, na ktore przepis znalazlam na blogu Majanki. Musze przyznac, ze ciasto jest bardzo ciekawe, ale je troszke skiepscilam, bo jak we wszystkim ograniczylam ilosc cukru i tu to niestety nie zadzialalo. Czekalismy z ciastem do dzis i bylo warto, ale nie jest to nasz faworyt... Zapomnialam na dodatek, ze moj ukochany nie przepada za kokosem - mala wpadka. Ale polowy juz nie ma wiec chyba nie jest tak zle...
Zacytuje po prostu Majanke:
Ciasto:
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki maki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 lyzki kakao
  • 1 lyzeczka proszku do pieczenia
Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier, ubić. Dodać kolejno żółtka i nadal ubijać. Na koniec dodać mąkę, proszek do pieczenia i kakao (nie miałam gorzkiego, więc dałam Nesqicka dlatego spód ma tak jasny kolor). Delikatnie wymieszać wszystkie składniki. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto i wstawić do nagrzanego piekarnika do temperatury 170 stopni C. Piec 30 minut.

Masa kokosowa:

  • 3 szklanki mleka
  • 1 budyn smietankowy
  • 1/2 szklanki cukru
  • 250 g wiorkow kokosowych
  • 1 cukier waniliowy
  • 1 kostka masla
Ugotować 2 i 1/2 szklanki mleka razem z cukrem i cukrem waniliowym. Następnie dodać wiórki kokosowe i gotować nadal na średnim ogniu przez około 20 minut. Dodać masło. Budyń rozprowadzić w 1/2 szkl.mleka i dodać do gotującej się masy kokosowej. Wszystko dokładnie wymieszać i zostawić do ostygnięcia. Na upieczone ciasto kakaowe, wyłożyć ostudzoną masę kokosowo-budyniową. Wyrównać powierzchnię.

Zrobić polewę: tym razem rozpuściłam 2 czekolady w kąpieli wodnej i dodałam około 40g masła. Tak przygotowaną polewą równomiernie pokryć masę kokosową.
Ciasto wstawić do lodówki. Najlepsze jest na następny dzień.

3 komentarze:

majana pisze...

Eli, ciesze się,że zrobiłaś bounty :)) Wygląda bardzo smacznie:) Szkoda,ze nie przepadacie za kokosem, ale już teraz wiesz jak bounty smakuje :) Pozdrówka.

Beata Ewa pisze...

Wyglada smakowicie - musze sprobowac!!! A z tym ograniczaniem ilosci cukru to ja Ciebie rozumiem :-) Dla mnie norweskie ciasta sa tak slodkie, ze nie moge ich jesc - wiec ja tez ograniczam, bez wzgledu na to, z jakiego kraju pochodzi przepis :-D.

Poranna pisze...

i ja zawsze zmniejszam ilość cukru i przyznam, że też za kokosem nie przepadam, ale ale .... kiedyś jadłam to ciasto i kokos mi w nim nie przeszkadzał :o) cieszę się, że trafiłam u Ciebie na ten przepis, dziękuję - na pewno skorzystam :o)

Moje ulubione