Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lunch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lunch. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 stycznia 2009

Foccacia

Piatki w mojej pracy sa specjalne a ten ostatni byl juz na prawde wyjatkowy... Najpierw zostalam powiadomiona, ze nie dostalam stanowiska o ktore sie staralam, ale jakos mi to kompletnie nie przeszkadzalo, bo to bylo tylko zastepstwo na okolo rok. A za raz potem okazalo sie, ze dostala je kolezanka. ktora pracuje na noce a wiec jej etat bedzie przez ten rok wolny... Jak ja marzylam zeby taka okazja trafila sie wlasnie mnie. Tak wiec jest szansa, ze juz w lutym przejde na noce a to oznacza te same zarobki a rownoczesniej duzo mniej pracy...
Ale to tyle.Pozniej zostalam poproszona o przygotowanie lunchu bo w piatki zawsze jemy wspolnie i zawsze jest cos specjalnego. Pomyslalam wiec, ze smakowalaby nam pewnie salatka ze swierzych warzyw a do tego foccacia. Jest boska!
Ciasto:
  • 50 g drozdzy
  • 1 l wody
  • 1 lyzeczka soli
  • 50 ml oliwy z oliwek
  • okolo 1700 ml maki
Dodatkowo na wierzch:
  • 2 lyzki oliwy z oliwek
  • 1 lyzka suszonego rozmarynu
  • 1 lyzka suszonego tymianku
  • 1 lyzeczka suszonego czosnku
  • 1 duza cebula
  • lyzeczka utartego parmezanu
  • 1 lyzeczka soli gruboziarnistej
Drozdze rozrobic w letniej wodzie. Dodac sol oraz oliwe a nastepnie dodawac make az powstanie jednolita, troche luzna masa. Odstawic do wyrosniecia pod przykryciem na okolo 30 min. Duza forme wylozyc papierem do pieczenia - ja uzylam takiej kwadratowej formy, ktora dostalismy razem z piekarnikiem (wielkosci kratki w piekarniku). Nastawic piekarnik na 175 stopni. Zeszklic w miedzyczasie cebule i odstawic do ostygniecia. Ciasto po wyrosnieciu wyjac na obsypany maka blat i rozwalkowac na grubosc okolo 3 cm a nastepnie przelozyc do formy. Wysmarowac oliwa, posypac cebulka oraz ziolami, czosnkiem i gruboziarnista sola. Odstawic pod przykryciem na kolejne 20 minut. Posypac parmezanem i piec w srodkowej czesci piekarnika okolo 30 min.

niedziela, 4 stycznia 2009

Eksperyment

Wlasciwie mialam upiec chleb ale moj maz wczoraj kupil chleb w sklepie wiec nie potrzeba nam podwojnej porcji... Tak tak nie zawsze mam czas zeby wlasny chlebek upiec wiec od czasu do czasu kupujemy... Poniewaz nastawilam juz ciasto na zaczyn szkoda byloby je zmarnowac. Postanowilam wiec troche poeksperymentowac. Ciasto zrobilam wg wczesniej opisanego tu przepisu na chleb pszenny z francuskiej piekarni (ten pieke najczesciej troszke go od czasu do czasu zmieniajac). A poniewaz w lodowce mialam sporo resztek, ktorych ilosc pojedyncza byla za mala, zeby cos z nich zrobic, postanowilam polaczyc co sie da i zrobic nadzienie do buleczek z tegoz ciasta chlebowego...

Nadzienie:
  • 2 kotlety mielone smazone
  • 3 pyszne paroweczki
  • 2 sredniej wielkosci cebule
  • 100 g sera zoltego
  • 100 g sera plesniowego
  • 1 lyzka creme fraiche
  • 1 lyzka oleju do smazenia
  • przyprawy: bazylia, rozmaryn, pieprz swiezomielony, papryka i czosnek
Przygotowac farsz: Najpierw pokroic cebulke w drobna kostke i zeszklic na patelni. Dodac pokrojone w kostke pyszne i kotlety. Wszystko podsmarzyc uwazajac, zeby nic sie nie przypalilo. Teraz czas na przyprawy. Tutaj mozna na prawde puscic wodze fantazji - ja dodalam moje ulubione. Wylaczyc kuchenke, dodac creme fraiche i dobrze wymieszac nastepnie dodac pokrojone sery i wymieszac. Farsz gotowy.

Ciasto przygotowac wg przepisu az do momentu kiedy wkladam je do foremek. Ciasto podzielic wowczas na 18 rownych czesci i kazda z nich rozciagnac a nastepnie nakladac farsz i zawijac w ksztalt bulki. Odstawic do wyrosniecia na okolo 1-2 godziny. Po wyrosnieciu piec w temp. 200 stopni C okolo 20 minut.A na koniec musze jeszcze dodac zyczenia spelnienia wszystkich marzen i wszystkiego co naj w nowym 2009 roku!!! Od calej naszej rodzinki!

niedziela, 7 września 2008

Muffinki na lunch



Dzis zrobilam po raz kolejny muffinki na lunch. Nawet moj niespelna 3 letni Nilus je zjada (zwykle nie je prawie nic). Sa pyszne i rozplywaja sie w ustach. Ja lubie jesc je najbardziej jak sa jeszcze letnie. Z tej ilosci ciasta wychodzi okolo 13-15 muffinkow. Przepis zaczerpniety z tutejszego czasopisma Familien ale troszke przeze mnie zmieniony.
  • 5 dl maki
  • 2 lyzeczki proszku do pieczenia
  • 1/5 lyzeczki soli
  • 1 lyzeczka papryki
  • po trochu: tymianku, oregano i mojego ulubionego koperku (ususzonego)
  • 100 g utartego sera (dobrze dojrzalego)
  • 100g szynki pocietej w drobna kostke
  • 2 jajka
  • 2 dl mleka
  • 100 g rozpuszczonego masla lub margaryny
  • do posypania utarty ser i koperek
Rozpocznij od nastawienia piekarnika na 200 stopni.
Wymieszaj make, proszek do pieczenia, sol, papryke i przyprawy. Dodaj nastepnie utarty ser i szynke. Utrzej jajka z mlekiem i maslem a nastepnie dodawaj po trochu wymieszane suche skladniki. Az do uzyskania jednolitej masy. Wypelnij foremki do 2/3 objetosci i posyp serem oraz koperkiem. Piecz je w srodkowej czesci piekarnika okolo 15 minut.


Moje ulubione